Jak widać, wiosna dookoła, co powoduje mnóstwo prac w ogrodzie. Na chłodne wieczory przydaje się zielony ażurowy szal.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 maja 2011
poniedziałek, 2 maja 2011
błysnęło słoneczko...
...a ja wyjmuję z szafy wszystko, co ma dziurki. Dziś kolej na dziurki w czerni. Ma to swój urok, choć znacznie trudniej dzierga, w odróżnieniu od dziurek białych. Polecam ludziom o dobrym wzroku...
środa, 13 kwietnia 2011
firaneczka samodzielnej produkcji
Oto moje najnowsze dzieło, jeszcze nie skończone: firaneczka do kuchni i dwie zazdrostki w komplecie. Twór ten zawiśnie na oknie dopiero po remoncie mojej kuchni, dlatego zdjęcie na właściwym miejscu zamieszczę chyba dopiero latem.
Dalej zbliżenie jednej gotowej zazdrostki...
... i fragment nie skończonej.
Dalej zbliżenie jednej gotowej zazdrostki...
... i fragment nie skończonej.
czwartek, 7 kwietnia 2011
dziurki są piękne...
dlatego często stosuję je w moich pracach. Czerwona bluzka w dziurki jest zrobiona na szydełku, z dość grubej, lekko supełkowanej nici. Nie wiem, czy jeszcze komuś się podoba, ja nie jestem w tej sprawie obiektywna.
wtorek, 5 kwietnia 2011
Ciepełko za oknem...
... a w domu dość chłodno. Najlepsza na taką temperaturę jest ciepła, ale dziurkowana, włóczkowa chusta. Ta na zdjęciach nie jest moja, wydziergałam ją dla mojej kuzynki Lidki (pozdrawiam), ale sobie wykonałam zaraz podobną, pokażę za jakiś czas. Wykonana jest prostym szydełkowym wzorem, oto jego zbliżenie (przepraszam za ostrość, mój aparat lepiej nie potrafi):
środa, 2 marca 2011
wtorek, 1 marca 2011
szydełkowego szaleństwa ciąg dalszy
Tak się dzieje, gdy człowiek naiwny zakupi na internecie jeden moteczek bawełnianej cienkiej nici z myślą o bluzeczce dla siostrzenicy, a nić na motku zdaje się nie mieć końca. Z tej samej nici powstało wszystko, co białe będę jeszcze prezentować, bo trochę tego jest. Oto moja ulubiona bluzeczka, nieco ciasnawa się zrobiła po moim ostatnim przytyciu, ale lubię ją tak bardzo, że noszę mimo wszystko. Takie co nieco robi się szybko, pochłania mało nici, a ile sprawia radości..!
poniedziałek, 28 lutego 2011
szydełkowe szaleństwo
Oto jedna z moich nowszych prac: szydełkowany bawełniany szal, który wygląda jak przegląd znanych wzorków. Nic skomplikowanego, a jednak ogrzewa, gdy za oknem mróz. A'propos mrozu - kto wie, jak długo jeszcze potrwa ta zima? Warto dziergać następny szal?
środa, 23 lutego 2011
szydełkowa bluzka
Teraz pora na coś szydełkowego. Proponuję białą bluzkę z prostej bawełny, z rękawami robionymi wzorem w listki. Niestety, w mojej rodzinie nikt już nie chce nosić moich wytworów, dlatego uszczęśliwiam sama siebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
